Cześć :). Pamiętacie mnie jeszcze? Mimsko, Believe, czy też Monika Anna Nadzieja się kłania i przeprasza za opóźnienia... Dosyć bardzo spore, ale lepiej później niż wcale.
No więc, widzimy się na blogu tematycznym, który dotyczy naszego stylu ubierania z Klaudią. W moim jak i w Klaudii przypadku to jest tak,że w mojej szafie znajdziecie wszystko. Dosłownie. I sukienki, kwiatki, koronki, wzroki, kropki, paski i inne pierdoły. Nie mam określonego stylu i nigdy nie miałam, ot. Po prostu ma mi się podobać, mam czuć się i wyglądać dla SWOJEGO oka dobrze, a nie dla innych. I oto chodzi. To my mamy być sami dla siebie projektantami, krytykami i stylistami. To jest nasz wybór i powinniśmy chodzić tak, jak nam się podoba, a nie wedle mody, która czasami jest naprawdę beznadziejna, albo to ja się nie znam. I ŻADNYCH :" czy mi wypada? Jak ja będę w tym wyglądać? Co ludzie powiedzą?" STOOOOP
Dość gadania, teraz trochę mojej szafy od wewnątrz(i to nie wszystko, bo niestety sporo rzeczy jest w koszu do prasowania), a buty, torebki i inne dodatki będą w innej notce :)
W ostatnim czasie zakupiłam dość sporo rzeczy, więc w następnych notkach postaram się Wam przedstawić moje skarbiątka, szczególnie na zimę. A dzisiaj? Dzisiaj kolejny wspólny weekend z moją Damą Serca- Gluciem. Kino+ zakupy :).
Miłego weekendu, wszystkim! :)
